dodano: 25 marca 2019

Czy zadałeś sobie kiedyś pytanie, ile faktycznie kosztuje posiadanie auta? Co oznacza Total Cost of Ownership i wartość rezydualna? Dlaczego często nie potrafimy obliczyć ile faktycznie wydatków pochłania własny samochód? Poznaj fakty, które są często pomijane przez posiadaczy czterech kółek.

Zanim przejdziemy do meritum ustalmy pewne fakty. Samochód, to koszt, zarówno w firmie jak i u prywatnego klienta. Za posiadanie własnego auta płacisz, gdy auto stoi na parkingu, płacisz nawet podczas snu. Jeżeli uczciwie policzysz wszystkie koszty, szybko okazuje się, że to co wydałeś na zakup auta, to tak naprawdę dopiero początek wydatków. Jakie koszty należy doliczyć (oprócz benzyny) do każdego przejechanego kilometra?

Najwięcej tracisz na samochodzie, gdy już je tylko posiadasz

Wartość rezydualna zwana także wartością resztową, to z definicji wartość przedmiotu w momencie jego odsprzedaży. W przypadku samochodu należy tutaj przyjąć, iż jest to cena rynkowa auta w momencie jego sprzedaży. Jest to istotny składnik Total Cost of Ownership (TCO) (całkowity koszt posiadania), czyli prościej mówiąc całkowitego kosztu posiadania samochodu przez określony czas. W skład TCO wchodzą różnego rodzaju koszty związane z autem. Co należy uwzględnić? Chociażby finansowanie (gotówka, kredyt), paliwo, ubezpieczenie, serwis, późniejsze naprawy, ogumienie, amortyzację oraz właśnie utratę wartości samochodu. W firmach często też należy doliczyć koszt pracownika, który zajmuje się zarządzaniem floty.

 

Co powinniśmy uwzględniać w kosztach posiadania samochodu?

  • Koszt zakupu
  • Koszty około zakupowe
  • Koszty finansowania (opcjonalnie)
  • Wartość rezydualna
  • Paliwo
  • Serwis i naprawy (usterki samochodu, przeglądy)
  • Ubezpieczenie (OC + AC)
  • Koszty około użytkowe (miejsce postojowe, opłaty parkingowe)
  • Przejazdy autostradami i innymi drogami płatnymi
  • Opłaty za parkowanie w centrum bądź inne płatne parkingi
  • Opony oraz ich wymiana
  • Koszty dbania o auto (myjnia, pralnia, auto detailing)
  • Inne - wymiana wycieraczek, fotelik dziecięcy, kamera samochodowa)
    Badanie techniczne (pierwsze badanie po 3 latach)

A gdyby tak się o większość rzeczy nie martwić i oszczędzić sobie problemów?

Policzmy zatem ile wyda klient, który kupuje auto na własność (ze wszystkimi problemami) a ile klient, który będzie je wynajmował przez 3 lata.

Weźmy na przykład samochód, który kosztuje 110 tysięcy złotych. Jeżeli kupiliśmy go za gotówkę, to zamroziliśmy kapitał, jeżeli wzięliśmy je na kredyt lub w leasing, to kupiliśmy pieniądz z rynku, te formy finansowania przecież dodatkowo kosztują.

Załóżmy, że po 3 latach ten samochód jest wart 75 tys. złotych i możemy go sprzedać lub dalej płacić raty leasingowe lub kredytowe. Jednak ponieśliśmy koszt użytkowania tego pojazdu, bo samochód stracił na wartości 35 tysięcy. No nie! Więcej, bo musimy doliczyć ubezpieczenie, serwis, opony. I nagle okazuje się, że gdybyśmy płacili ratę za wynajem, to wychodzi przybliżona kwota w skali 36 miesięcy. Ponadto po 3 latach kończy się gwarancja na auto, wynajmujący nie musi się tym przejmować, bo oddaje samochód i bierze kolejny.

A gdybyśmy zdecydowali się na sprzedaż po 6 latach? Realnie tracimy na samochodzie jeszcze więcej, bo sprzedamy go za 50-60 tysięcy a jak doliczymy 6 lat kosztów ubezpieczenia, serwisów (auto nie będzie już na gwarancji) oraz opon i innych kosztów, to okazuje się, że ponieśliśmy koszty rzędu 80 tysięcy. W tym czasie na wynajmie mogliśmy już raz zmienić auto i jesteśmy w sytuacji, w której możemy oddać drugi samochód i wziąć trzeci. Bez dodatkowych kosztów, bez zamrażania jednorazowo dużej gotówki, niespodziewanych wydatków. Dlatego zanim zdecydujesz się na leasing, kredyt bądź zakup gotówkowy, usiądź i przelicz, czy to się opłaca lub skontaktuj się z naszym profesjonalnym doradcą, pomoże dobrać ofertę do Twoich potrzeb.