dodano: 26 marca 2019

Z jakiegoś powodu wciąż w dobrym tonie jest wyśmiewanie wszystkich crossoverów i SUV-ów. Najczęściej powtarzający się zarzut jest taki, że to nie są prawdziwe auta terenowe. Tyle, że to bardzo dobra wiadomość.

 

Nikt bowiem nie zwraca uwagi na fakt, że auta terenowe są beznadziejne w codziennym użytkowaniu. A jak jeszcze ktoś zrobi sobie tzw. lifta i założy opony terenowe, to wtedy jazda po asfalcie staje się dramatycznie nieprzyjemna.

 

Tymczasem w terenówkach, których niektórzy używają na co dzień, fajne są tylko dwie rzeczy. Pierwsza to większy prześwit, druga to wyżej umieszczony fotel, przez co wygodniej się wsiada.

 

I te dwie najważniejsze rzeczy oferują właśnie crossovery. Prześwit w 2008 jest o 3 cm większy, niż w modelu 208, co wystarczy by nie przejmować się wyższymi krawężnikami w mieście. Ów prześwit połączony z dobrymi oponami pomoże też zimą wyjechać z zaskakująco dużych zasp.

 

Natomiast cała reszta zalet hatchbacków i sedanów pozostaje na swoim miejscu. Mamy bardzo dobry komfort podróży, niskie zużycie paliwa i bardzo dobrze wykończone wnętrze.

 

 

Wnętrze

 

Jeżeli ktoś kojarzy Peugeota przez pryzmat modeli sprzed 2012 roku, ten może się spodziewać totalnej przeciętności. Miałem dokładnie takie samo zdanie o Peugeotach, dopóki nie przejechałem się kilkoma nowszymi modelami.

 

Wygląda na to, że u francuskiego producenta w tym czasie coś mocno musiało się zmienić. Niemal wszystkie auta pokazane po tym roku (model 2008 pojawił się w 2013 roku) wskoczyły o poziom wyżej w kategorii wykończenia. Powtórzył to potem model 308, następnie poprzeczkę podniósł 3008, a teraz nowy 508 to już zupełny kosmos.

 

W każdym razie - jest dobrze. Użyte materiały, spasowanie, wysmakowanie, wszystko jest znakomite. Moim zdaniem Peugeot przeskoczył Renault, Nissana, Hondę, czy nawet Hyundaia.

 

Auto w wersji Active+, a w takiej oferowane są wszystkie modele z oferty BSG Auto, wyposażone jest m.in. w system Nawigacja+ z 7 calowym ekranem LCD, dwusterfową klimatyzację automatyczną oraz czujniki cofania.

 

Ponadto mamy 6 poduszek powietrznych, światła dzienne LED, tempomat, asystent pokonywania podjazdów Hill Assist, czy szyby elektryczne z przodu i z tyłu.

 

 

Od 82 KM do 130 KM, jest nawet automat

 

Pod maską 4 różnych Peugeotów 2008, które znajdują się w ofercie BSG, znajdują się 3 różne silniki benzynowe, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

 

Podstawowy silnik benzynowy ma 82 KM wykrzesane bez turbo i moment obrotowy 118 Nm, ale dostępny już od 2750 obr./min. W silnikach wolnossących jest to naprawdę rzadkość, zwykle takie jednostki rozkręcają się powyżej 4000 obr./min.

 

Te dane mogą nie wydawać się imponujące, ale w zestawieniu z masą własną wynoszącą zaledwie 1045 kg, powodują że auto rozpędza się zaskakująco dobrze. Do miasta wystarczy to aż nadto. Natomiast w trasie da się wyprzedzać, aczkolwiek wymaga to zredukowania do biegu trzeciego.

 

Ale jeżeli ktoś oczekuje dynamicznego wyprzedzania w trasie, ten powinien zwrócić uwagę na silnik o mocy 130 KM. Jest to ta sama jednostka, co w przypadku wersji 82 KM, ale wyposażona w turbinę. W efekcie moment obrotowy jest niemal dwukrotnie większy - wynosi 230 Nm. Co więcej, auto osiąga go już przy 1750 obr./min.

 

I właśnie dlatego lekki Peugeot 2008 wtrasie przyspiesza niesamowicie sprawnie, biorąc pod uwagę że to wciąż "tylko" 130 KM. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje mu zaledwie 8,6 sekundy! Prędkość maksymalna wynosi aż 206 km/h. Nieźle, jak na samochód, który teoretycznie przeznaczony jest głównie do miasta.

 

Jednak moim zdaniem nie jest to najlepsza odmiana Peugeota 2008. Bo jest nią wersja o mocy 110 KM, również z turbodoładowaniem i wysokim momentem obrotowym 205 Nm od 1750 obr./min. Występuje ona (również w ofercie BSG) w wersji ze świetnym, 6 stopniowym automatem EAT6.

 

Przyspieszenie do 100 km/h wynosi wprawdzie więcej, bo 10,5 sekundy. To jednak w zupełności wystarcza, by dynamicznie jeździć w trasie.

 

Najważniejszy jest jednak automat. Zmienia on podejście do samochodu o 180 stopni. Dzięki automatycznej zmianie biegów jazda jest o wiele bardziej komfortowa. Co więcej skrzynia działa dobrze też w trasie, nie przeciąga obrotów i szybko przekazuje moc silnika prosto na koła.

 

Niskie zużycie paliwa

 

Wszystkie wersje silnikowe potrzebują też wręcz znikome ilości benzyny. Nawet 110 konna benzyna współpracująca z automatem bez problemu mieści się w 5 litrach na 100 km, gdy jedziemy ok. 90 km/h po drodze krajowej.

 

Wszystkie wyżej wymienione silniki mają też jedną wspólną cechę. Pojemność 1.2 litra oraz 3 cylindry. Zanim ktoś pomyśli o trwałości - po póki co w Sieci nikt na to nie narzeka. A po drugie, auto mamy na gwarancji, więc jeżeli coś nawali to dzwonimy do BSG i niczym się nie przejmujemy.

 

Znakomity komfort podróży

 

To kolejny aspekt, w którym Peugeot w ostatnich latach mocno się wyrobił. Chociaż już wcześniej pod tym względem było nieźle. W każdym razie jazda po miejskich nierównościach w 2008 jest niezwykle przyjemna. Auto świetnie wybiera nierówności. Zawieszenie jest dużo bardziej miękkie, niż w Hyundaiu Kona, czy Hondzie HR-V. Jednocześnie nie wpływa to negatywnie na jazdę z dużymi prędkościami, nawet ponad 140 km/h. Wiadomo, nie jest to rajdówka, ale nie mam się do czego przyczepić.

 

Równie dobrze Peugeot 2008 prezentuje się pod względem wyciszenia. Nie słychać ani pracy zawieszenia, ani też szumu wiatru. Do ok. 150 km/h jest naprawdę bardzo dobrze.

 

Niska cena

 

To bardzo przyjemny aspekt Peugeota 2008. Auto w wersji z silnikiem o mocy 82 KM, który z naddatkiem wystarczy do jazdy po mieście i przepisowych podróży na trasie, można mieć już za 830 zł netto miesięcznie!

 

Wersja dla osób lubiących jeździć szybciej, z silnikiem o mocy 130 KM i manualną, 6 stopniową skrzynią biegów, wyceniona została na 990 zł netto miesięcznie. Niewiele droższa jest moim zdaniem najfajniejsza odmiana, czyli 110 KM z 6 stopniowy automatem EAT - to koszt 1010 zł netto miesięcznie.